reVIZja #4

W dzisiejszej reVIZji pod lupę biorę wykres opublikowany przez PAP Biznes dotyczący handlu zagranicznego Polski. Wpis znalazłem na platformie X.

Postanowiłem go opisać głównie dlatego, że jest to niezwykle rzadko spotykany typ wizualizacji – lustrzany wykres Sankeya. [Tutaj pojawi się link do dłuższego artykułu o wykresach Sankeya]. To, co go charakteryzuje, to zestawienie ze sobą dwóch węzłów głównych w centrum – zabieg ten pozwala na bezpośrednie porównanie całkowitych wartości.

Omawiany wykres jest bardzo dobrze wykonany:
1. Jakościowy tytuł,
2. Zastosowanie gradientu kolorów, który pozwala na szybsze wartościowanie,
3. Kategoria „Pozostałe kraje” jest w stonowanej kolorystyce – nie odwraca uwagi od głównego przekazu,
4. Wykres Sankeya to atrakcyjna, przykuwająca uwagę wizualizacja.

Mam jednak wrażenie, że wykorzystanie tak rzadko stosowanego typu wykresu niesie ryzyko błędnej interpretacji danych. Czy każdy czytelnik od razu będzie wiedział, że na wykresie są prezentowane dwa zjawiska (import i eksport)? Czy to, że import znajduje się po lewej stronie wykresu nie spowoduje odebranie tego jako zjawiska negatywnego?

Dlatego poniżej prezentuję moją propozycję – nudniejszą, ale też pewniejszą jeżeli chodzi o interpretację i łatwość odczytania danych. Warto pamiętać, żeby rodzaj wykresu dostosować do odbiorcy.

Widzimy się za tydzień 🙂

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *